Kolejna nocna wyprawa do lasu-rykowisko cz. II

Można rzec, że okres godowy jeleni zwany rykowiskiem trwa około miesiąca i w dużym stopniu uzależniony jest od pogody i fazy księżyca. W tym roku organista (młody byk) zaczął rykowisko wyjątkowo wcześnie i trzeba stwierdzić, że już dobiegło końca.

Co dzieje się dalej... Po wyczerpujących walkach i odstraszaniu przeciwników byki oddalają się na parę tygodni od chmary. Zaszywają się w gęstwinie i odbudowują ubytki masy, żerując samotnie w leśnych ostępach, aby przetrwać zimę. Poroże, które służyło im do walki i majestacji siły, pozostanie na ich głowach jeszcze do lutego, później zacznie im przeszkadzać, aż w końcu zrzucą wieniec.
29 września pod wieczór kolejny raz wyruszyliśmy do Nadleśnictwa Suchedniów uzbrojeni w noktowizory i termowizję w to samo miejsce rykowiskowe, gdzie ostatnio basista (byk o grubym głosie) chłystków odganiał od chmary..... i cisza w mżawce siąpiącej po liściach. Przeszliśmy ostępy, na zwyżkę się kierując i pusto, nawet myłkusa nie widać było na polanie. Po krótkiej obserwacji przedpola przeszliśmy na ambonę koło babrzyska, licząc na małą watahę dzików, która niedawno żerowała w tym miejscu. Po chwili oczekiwania wróciliśmy linią oddziałową do początku naszej wyprawy. Choć trochę przemoknięci, to jednak humory dopisywały i już dziś zaczęliśmy się szykować na kolejne rykowisko w przyszłym roku.

Darz Bór
Adam Pliszka