×

Ostrzeżenie

JFolder::pliki: Ścieżka nie jest folderem. Ścieżka: /home/cpavmmyy/public_html/images/galeria/2020/09-29_1.
×

Uwaga

There was a problem rendering your image gallery. Please make sure that the folder you are using in the Simple Image Gallery Pro plugin tags exists and contains valid image files. The plugin could not locate the folder: images/galeria/2020/09-29_1

Kolejna nocna wyprawa do lasu-rykowisko cz. II

Można rzec, że okres godowy jeleni zwany rykowiskiem trwa około miesiąca i w dużym stopniu uzależniony jest od pogody i fazy księżyca. W tym roku organista (młody byk) zaczął rykowisko wyjątkowo wcześnie i trzeba stwierdzić, że już dobiegło końca.

Co dzieje się dalej... Po wyczerpujących walkach i odstraszaniu przeciwników byki oddalają się na parę tygodni od chmary. Zaszywają się w gęstwinie i odbudowują ubytki masy, żerując samotnie w leśnych ostępach, aby przetrwać zimę. Poroże, które służyło im do walki i majestacji siły, pozostanie na ich głowach jeszcze do lutego, później zacznie im przeszkadzać, aż w końcu zrzucą wieniec.
29 września pod wieczór kolejny raz wyruszyliśmy do Nadleśnictwa Suchedniów uzbrojeni w noktowizory i termowizję w to samo miejsce rykowiskowe, gdzie ostatnio basista (byk o grubym głosie) chłystków odganiał od chmary..... i cisza w mżawce siąpiącej po liściach. Przeszliśmy ostępy, na zwyżkę się kierując i pusto, nawet myłkusa nie widać było na polanie. Po krótkiej obserwacji przedpola przeszliśmy na ambonę koło babrzyska, licząc na małą watahę dzików, która niedawno żerowała w tym miejscu. Po chwili oczekiwania wróciliśmy linią oddziałową do początku naszej wyprawy. Choć trochę przemoknięci, to jednak humory dopisywały i już dziś zaczęliśmy się szykować na kolejne rykowisko w przyszłym roku.

Darz Bór
Adam Pliszka

{gallery}galeria/2020/09-29_1:::0:0{/gallery}